Dowcipy...
Przychodzi Baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny zamknięte.
Zniecierpliwiony, zapytuje:
- Je tam kto?
W odpowiedzi dochodzi go zduszony głos:
- Tu się ni je, tu się sro!
Dodany: 2007.02.20 / 23:03:56 Autor: humorek Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
Idzie sobie turysta polana w górach i widzi bacę. A baca pasie sobie owce.
Czarne i białe. No i turysta się go pyta:
- Baco.. Ile mleka daja te owce?
- Ano białe cy corne?
- No wszystkie.
- Białe dwa litry..
- A czarne?
- Ino tys dwa litry.
- A ile trawy jedza?
- Białe cy corne?
- No wszystkie..
- Białe tsy kilo.
- A czarne?
- Tys tsy kilo.
Rozmawiaja tak z piętnascie minut i okazuje się że białe owce nie
różnia się niczym innym niż kolorem wełny. Wreszcie zdenerwowany turysta
pyta się jeszcze raz:
- No to czemu baco je tak rozróżniacie?
- Ano białe owce som moje.
- A czarne czyje?
- Ano tys moje.
Dodany: 2007.02.20 / 23:03:40 Autor: humorek Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
- Baco, co robicie, jak macie wolny czas?
- Siedzem i dumiem...
- A jak nie macie czasu?
- To ino siedzem...
Dodany: 2007.02.20 / 23:03:21 Autor: humorek Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
Wieczorem pod domem bacy słychać głos:
-Baco! Potrzebujecie drzewa!
-Nie! Nie potsebuja!
Baca wyłazi rano na podwórze - patrzy drzewa ni ma...
Dodany: 2007.02.20 / 23:03:10 Autor: humorek Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
Dwóch górali postanowiło sprawdzić ile ludzi jest w knajpie w Żywcu.
Uradzili, że jeden będzie wyrzucał gosci a drugi liczy. Tak tez zrobili
Słychać brzęk tłuczonego szkła, okrzyk "O Jezu" a góral liczy:
- Roz,
Znowu okrzyk i:
- Dwa
W pewnym momencie brzęk i wylatujacy mówi:
- Teroz nie licz bo to jo.
Dodany: 2007.02.20 / 23:03:00 Autor: humorek Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
W Tatrach na hali opala się naga blondyna. Raczej spi, albo jest mocno
zamyslona. Przechodzacy turysta zgorszony widokiem nagiego damskiego
łona (ale zabrzmiało) przykrywa je swoim kapeluszem (co za poswięcenie!).
Przychodzi Baca, patrzy i mówi:
- O Jezusicku! Wciagnęło faceta
Dodany: 2007.02.20 / 23:02:48 Autor: humorek Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
- Ahoj baco co robicie??
- A hoj was to obchodzi!!
Dodany: 2007.02.20 / 23:02:33 Autor: humorek Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
Idzie sobie dwóch górali przez Zakopane do domu, a mieszkali na Gubałówce.
Przechodza obok torów kolejowych i zobaczyli tam ruskie cysterny. Nie znali
Ruskich literek, ale tak im jakos zajeżdżało alkoholem... Napili się...
Poszli później do domów... Rano do jednego z nich dzwoni telefon
- Co jest?- mówi baca podnoszac słuchawkę
Po drugiej stronie był drugi baca z zeszłonocnej imprezy:
- Baco, sraliscie? - pyta ten drugi
- Nie.
- To niesrajta, bo jo z Londynu dzwonim...
Dodany: 2007.02.20 / 23:02:14 Autor: humorek Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
Pijany baca wraca z wesela i zaczyna się rozbierać.
- Maryna, pomóz bo ni moge kosuli sciongnoć - prosi żonę.
Ta podchodzi i załamuje ręce.
- Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
Dodany: 2007.02.20 / 23:01:57 Autor: humorek Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
Turysta wynajmujac pokój u gazdy w Zakopanem, zastrzega się:
- Cena jest wygórowana, ale niech tam, tylko żeby był spokój, i żadnych dzieci!
- Tu nima zadnych dzieci panocku...
Rano słychać potworny hałas i z poddasza zbiega wrzeszczac niemiłosiernie wataha rozbrykanych dzieciaków. Oburzony turysta idzie do gazdy.
- Gazdo, miało nie być żadnych dzieci!
- Panocku, to nie dzieci, ino diabły wcielone!
Dodany: 2007.02.20 / 23:01:46 Autor: humorek Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
