Dowcipy...

Spotykaja się dwie nielubiace się sasiadki:
- A cóż to, źle się pani dzis czuła, pani Kowalska? Chorowała pani w nocy? -pyta jedna z nich.
- Skad to pani do głowy przyszło? - odparskuje druga.
- No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z naszej przychodni.
- Droga pani Wisniewska - odpowiada tamta, cedzac powoli słowa. Jak od pani w każdy piatek wychodzi o swicie pewien przystojny oficer w mundurze pułkownika, to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna swiatowa.

Dodany:  2007.02.21 / 18:24:04  Autor:  humorek  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Kowalska chwali się sasiadce:
- Doprowadziłam do tego, że mój stary pali tylko po dobrym obiedzie.
- To wspaniale. Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził...

Dodany:  2007.02.21 / 18:23:54  Autor:  humorek  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 |
hosting herbaty białe internetowa księgarnia meble drewniane myjnia ręczna

Robot 107 Robot 63 Robot 301 Robot 0 Robot 0 Robot 0